Profilowanie nieznanych sprawców, którym się zajmuję, jest tematem złożonym i fascynującym. Od samego początku przenikają się w nim różne światy: akademickie ujęcia metodologiczne, kliniczne doświadczenia diagnostyczne, popkulturowe interpretacje w filmach i serialach, inspiracje dla pisarzy. To, co powstaje w zetknięciach tych światów sprawia, że wokół profilowania narosło trochę nieporozumień, mitów i uproszczeń. Jednocześnie zainteresowanie tematem oraz jego wyjątkowość budzą frustrację u osób, które go nie rozumiejąc, piszą pseudonaukowe artykuły lub recenzje albo przedstawiają je jak wróżenie z łodyg krwawnika.

Przeglądając Internet w zupełnie innym celu, trafiłam na krytykę profilowania, która na pozór jest merytoryczną analizą, a ukazuje po prostu niezrozumienie tematu. Pomyślałam więc, że to świetny pretekst, żeby wrócić do fundamentów – wyjaśnienia podstawowych kwestii:
czym jest profilowanie kliniczne, czym nie jest, gdzie przebiega granica jego zastosowań i jakie ma podstawy metodologiczne
Opisałam to wszystko szczegółowo w monografii pt. Profilowanie psychologiczne nieznanych sprawców przestępstw. Paradygmat i studium przypadku (Wydawnictwo Scholar, 2021). W książce pt. „Profil zabójcy. Urszula Cur w rozmowie z Dorotą Kowalską” omówiłam te zagadnienia kolejny raz, w sposób mniej naukowy. W obu tych pozycjach, na warsztatach, wykładach wyjaśniam, że profilowanie kliniczne jest metodą pracy diagnostycznej opartą na integracji danych śledczych i wiedzy psychologicznej, a nie testem psychometrycznym. W poniższych akapitach porządkuję kwestie, które uznaję za kluczowe dla zrozumienia metody oraz odpowiedzi na nierozumienie natury metodologicznej.
1. CHARAKTER I CEL METODY PROFILOWANIA KLINICZNEGO
Metoda profilowania klinicznego nie jest narzędziem nomotetycznym, nadającym się do standaryzacji i walidacji według kryteriów dla pomiarowych testów psychologicznych. Jej zasadniczą funkcją jest uporządkowanie procesu diagnostycznego w oparciu o dane ze zdarzenia kryminalnego, ślady psychologiczne, oraz wiedzę o działaniu procesów i struktur psychicznych człowieka. Celem jest określenie dyspozycji indywidualnych, wzorców aktywności osoby, która popełniła czyn zabroniony.
| Test psychometryczny | Profilowanie kliniczne |
|---|---|
| Pomiar cechy | Interpretacja i wyjaśnienie aktywności sprawcy |
| Populacja | Pojedynczy przypadek |
| Wynik liczbowy | Hipoteza kliniczna |
| Normy | Kontekst sprawy, dane kliniczne, klasyfikacje zaburzeń psychicznych i zachowania |
| Powtarzalny wynik | Powtarzalna procedura |
Opracowanie własne
Profilowanie kliniczne ma charakter idiograficzny, jego zadaniem nie jest opis populacyjny, lecz analiza konkretnej sprawy i konkretnej osoby, pozwala na szczegółowe wyjaśnienie za pomocą procedury opartej na transparentnych krokach.
Kryteria oceny profilowania klinicznego
Profilowanie kliniczne nie jest narzędziem psychometrycznym, lecz procedurą diagnozy psychologicznej osadzoną w paradygmacie idiograficznym. W związku z tym nie podlega ono walidacji według kryteriów właściwych testom psychometrycznym, takich jak rzetelność pomiaru, trafność kryterialna czy standaryzacja populacyjna. W metodach idiograficznych przedmiotem oceny naukowej nie jest wynik diagnozy, lecz proces diagnostyczny, rozumiany jako uporządkowany tok analizy prowadzący do formułowania i weryfikacji hipotez klinicznych. Oznacza to, że w profilowaniu klinicznym ocenie podlegają w szczególności: jawność i spójność procedury analityczno-diagnostycznej, adekwatność i kompletność wykorzystanych danych śledczych, zgodność interpretacji z aktualną wiedzą psychologiczną i kliniczną, możliwość intersubiektywnej oceny toku rozumowania przez innych specjalistów, hipotezy możliwe do falsyfikacji w toku dalszych czynności śledczych, uwzględnianie alternatywnych wyjaśnień oraz triangulacja danych. Tego rodzaju kryteria są analogiczne do standardów obowiązujących w diagnozie klinicznej, opiniowaniu sądowo-psychologicznym oraz analizie przypadku, gdzie naukowość przejawia się w transparentności procedury, osadzeniu w teorii oraz odpowiedzialności interpretacyjnej, a nie w statystycznej powtarzalności wyników.
Opracowanie własne
Błędne jest zatem ocenianie profilowania klinicznego według kryteriów walidacyjnych właściwych narzędziom pomiarowym, gdyż prowadzi to do nieporozumienia metodologicznego polegającego na przenoszeniu wymagań jednego paradygmatu badawczego na metodę należącą do innego porządku epistemologicznego (jak i na jakiej podstawie możemy coś uznać za wiedzę naukową). Ocenianie metody klinicznej według kryteriów właściwych testom psychometrycznym prowadzi do nieporozumień. Profilowanie kliniczne nie jest: testem psychometrycznym, narzędziem statystyczno-predykcyjnym, intuicyjnym wglądem, ani czytaniem w umyśle przestępcy (to określenie popkultura pokochała).
2. GRANICE STOSOWANIA METODY
Podważanie naukowego statusu psychologii wynika często z przykładania do niej kryteriów nauk przyrodniczych. Psychologia, zwłaszcza kliniczna i sądowa, stosuje własne metody wyjaśniania zjawisk, łącznie z teorią, analizą przypadków, interpretacją śladów oraz oceną funkcji zachowania i działania człowieka. Profilowanie kliniczne jest naukowe w sensie adekwatnym dla tej dziedziny – ma teoretyczne podstawy, spójną procedurę metodologiczną oraz jasno określony cel aplikacyjny.
Metoda „czterech kroków profilowania” nie jest uniwersalna. Największą wartość wykazuje w sprawach, w których aktywność sprawcy jest najbardziej powiązana z jego psychicznością, czyli motywacją, potrzebami, samoregulacją, kompetencjami w zestawieniu ze stresem. Dzieje się tak na przykład w zabójstwach relacyjnych, przestępstwach seksualnych, uprowadzeniach czy innych czynach o wysokim ładunku emocjonalnym. W niektórych typach przestępstw, na przykład gospodarczych czy związanych z użyciem technologii, profilowanie kliniczne ma ograniczone znaczenie. Wyraźne określanie granic stosowania profilowania wzmacnia rzetelność metody, która nie obiecuje cudów, lecz daje zleceniodawcy to, co możliwe jest do uzyskania z danych wyjściowych.
3. SUBIEKTYWNOŚĆ I RYZYKO BŁĘDÓW POZNAWCZYCH
Profilowanie, jak każda diagnoza kliniczna, wymaga świadomości swych postaw, uprzedzeń, możliwych błędów poznawczych i posiadanych kompetencji i braków. Właśnie dlatego opracowałam czteroetapową procedurę, w której interpretacja i wyjaśnienia kliniczne pojawiają się dopiero po uwzględnieniu faktów z konkretnego śledztwa: danych wyjściowych, psychogeografii miejsca i analizy ofiary. Każdy krok jest opisany tak, aby minimalizować pokusę i ryzyko dopasowywania danych do hipotezy. Podkreślam także wagę pracy zespołowej, superwizji i konfrontowania wniosków z alternatywnymi hipotezami śledczymi.
Mechanizmy ochrony przed błędami, z których trzeba korzystać zawsze, gdy to możliwe, to sekwencyjność analizy, czyli najpierw dane, potem interpretacje i wyjaśnienia kliniczne, superwizja, triangulacja danych, co najmniej trzy źródła danych.

4. ASPEKT ETYCZNY I ODPOWIEDZIALNOŚĆ DIAGNOSTYCZNA
Profil nieznanego sprawcy wywiera wpływ na kierunek śledztwa, dlatego jego sporządzanie musi odbywać się z zachowaniem zasad etycznych obowiązujących psychologów, diagnostów. Użycie terminu „kliniczne” nie ma charakteru stylistycznego, lecz podkreśla, że osoba formułująca wnioski musi posiadać kwalifikacje diagnostyczne i działać zgodnie z obowiązującymi standardami zawodowymi. Profilowanie kliniczne jest formą diagnozy psychologicznej i powinno być traktowane z taką samą powagą.
Wyjściowe wymogi kompetencyjne dla profilerów: studia psychologiczne z dyplomem (najlepiej pięcioletnie), wiedza kliniczna, wiedza kryminalistyczno-śledcza oraz ukończone (potwierdzone) szkolenie z profilowania klinicznego nieznanych sprawców. Zarówno śledczy bez wykształcenia psychologicznego jak i psychologowie bez wiedzy kryminalistyczno-śledczej mogą powodować zagrożenia diagnostyczno-śledcze wynikające z profilowania bez przygotowania.
5. RELACJA METODY KLINICZNEJ DO TRADYCJI FBI
Niektóre pojęcia stosowane w profilowaniu, takie jak modus operandi czy „podpis” sprawcy, „rytuał”, „pamiątka”, „trofeum” pojawiają się w tradycji FBI. Jednak w klasycznych ujęciach amerykańskich pojęcia te miały charakter intuicyjny, wynikający z praktyki agentów.
W mojej metodzie zostały one przedefiniowane, sprecyzowane i osadzone w triadzie klinicznej: modus operandi, modus vivendi i motywacji. Ich zakres znaczeniowy, funkcja i wartość diagnostyczna są inne niż w systemie FBI. Podobieństwo języka nie oznacza podobieństwa metodologicznego. Moja metoda operuje pojęciami jako kategoriami diagnostycznymi, a nie jedynie opisowymi.
| Koncepcja | W tradycji FBI | W ujęciu klinicznym |
|---|---|---|
| Modus operandi | sposób działania | sposób działania + poznawcze procesy psychiczne |
| Podpis/rytuał | powtarzalne elementy | kliniczne wskaźniki procesów psychicznych i struktur psychiki |
| Trofeum/pamiątka | ślad emocjonalny | materiał badawczy, szczególnie ich znaczenia i funkcji |
Opracowanie własne
6. KONCEPTUALIZACJA POJĘĆ
Konceptualizacja zjawisk poprzez nadawanie im nazwy (główną wartością tworzenia pojęć jest oznaczanie miejsca i rangi zjawiska), jest podstawową czynnością naukową. W psychologii i kryminalistyce posługujemy się językiem ukształtowanym historycznie. Nie jest plagiatem używanie terminów istniejących w dyskursie, byłoby nim powtarzanie ich bez nadania im nowej wartości teoretycznej lub usilne „spolszczanie”. W mojej metodzie pojęcia zostały zoperacjonalizowane, definicje są precyzyjne, a ich funkcja diagnostyczna jasno określona. Aby profilowanie mogło być użyteczne, pojęcia muszą być zrozumiałe, jednoznaczne i trafne. To właśnie służy praktyce psychologicznej na użytek śledczo-sądowy: jasność języka umożliwia wszystkim uczestnikom procesu: biegłym psychologom, śledczym, stronom w trakcie procesu, rozumieć to samo przez te same pojęcia w ten sam sposób.
7. NIEBEZPIECZEŃSTWO PROWADZENIA SZKOLEŃ PRZEZ OSOBY BEZ KWALIFIKACJI
Jednym z poważnych zagrożeń dla rzetelności profilowania nieznanych sprawców jest prowadzenie szkoleń, wykładów i kursów przez osoby, które nie posiadają ani wykształcenia psychologicznego, ani przygotowania klinicznego, ani praktyki w pracy śledczej. Profilowanie sprawców jest formą diagnozy psychologicznej, a ta, zgodnie z obowiązującymi standardami, może być prowadzona wyłącznie przez specjalistów z odpowiednimi kwalifikacjami. Osoby bez przygotowania teoretycznego i praktycznego prezentują często uproszczone, intuicyjne lub popkulturowe ujęcia, które zniekształcają obraz profilowania i wprowadzają w błąd słuchaczy – późniejszych zleceniodawców lub wykonawców. Może to prowadzić do powstawania fałszywych przekonań o możliwościach profilera, do nadinterpretacji śladów, a nawet do błędów w toku działań śledczych. Z tego względu uważam, że kształcenie w zakresie profilowania powinno być prowadzone wyłącznie przez osoby przygotowane merytorycznie, z zachowaniem standardów właściwych dla diagnostyki psychologicznej.
8. KRYTERIA NAUKOWOŚCI PROFILOWANIA KLINICZNEGO – UJĘCIE IDIOGRAFICZNE
Powtórzę jeszcze raz, że w dyskusji o naukowości profilowania klinicznego kluczowe znaczenie ma zrozumienie, że metoda ta należy do nurtu badań idiograficznych, charakterystycznych dla psychologii klinicznej, psychologii sądowej oraz nauk o człowieku, takich jak historia czy antropologia kulturowa. W tych dziedzinach celem nie jest tworzenie uogólnień statystycznych dla populacji, lecz wyjaśnienie indywidualnego przypadku w sposób zgodny z wiedzą naukową, metodologicznie uporządkowany i możliwy do intersubiektywnej oceny. Badania idiograficzne opierają się na innych kryteriach naukowości niż podejścia nomotetyczne, jednak nie oznacza to, że brakuje im rygoru metodologicznego.

W profilowaniu klinicznym naukowość przejawia się przede wszystkim w jawności i powtarzalności procedury analitycznej. Oznacza to, że inni specjaliści (uprawnieni i wyszkoleni w diagnozowaniu) – psychologowie, psychiatrzy, seksuolodzy, mogą prześledzić tok rozumowania, ocenić zasadność użytych danych oraz wskazać ewentualne błędy. Procedura profilowania klinicznego obejmuje m.in. uporządkowane gromadzenie danych, klasyfikowanie śladów psychologicznych, rekonstrukcję wydarzeń oraz formułowanie hipotez o sprawcy. To właśnie procedura, a nie wynik, musi być powtarzalna, podobnie jak w klasycznej diagnozie psychologicznej czy konceptualizacji przypadku klinicznego.
Drugim kryterium naukowości w badaniach idiograficznych jest spójność teoretyczna, czyli osadzenie interpretacji w istniejącej wiedzy psychologicznej. Wyjaśnienia dotyczące zachowania sprawcy powinny wynikać z uznanych teorii osobowości, motywacji, klinicznej, psychiatrii, psychopatologii lub psychologii różnic indywidualnych. Profil nie może opierać się na intuicji, przekonaniach czy twórczej wyobraźni, musi pozostawać zgodny z tym, co wiemy o funkcjonowaniu człowieka w różnych sytuacjach. Każdy element opisu sprawcy powinien mieć odzwierciedlenie w materiale dowodowym oraz w literaturze naukowej.
Kolejnym kryterium jest intersubiektywna sprawdzalność, rozumiana nie jako konieczność uzyskania identycznego opisu sprawcy przez różnych profilerów, lecz jako możliwość oceny poprawności procesu analizy. W badaniach idiograficznych różni eksperci mogą akcentować odmienne aspekty materiału, jednak ich wnioskowanie powinno być logiczne, transparentne i oparte na tych samych kategoriach analitycznych. Jest to kryterium kluczowe także w diagnozie psychologicznej, gdzie zgodność między diagnostami nie oznacza dosłownej identyczności, lecz zgodność co do rozpoznania podstawowych procesów psychicznych i funkcji zachowania, czy działania.
Czwartym aspektem naukowości badań idiograficznych jest możliwość falsyfikacji hipotezy na poziomie przypadku. W profilowaniu klinicznym oznacza to, że każdą hipotezę dotyczącą motywacji, stylu działania czy dyspozycji osobowościowych można obalić na podstawie danych, które pojawią się w toku śledztwa. Jeśli kolejne informacje przeczą początkowym wnioskom, hipoteza musi zostać zmodyfikowana lub odrzucona. Zdolność do korekty i elastyczność są podstawowymi wymogami naukowej analizy aktywności człowieka.
Wreszcie, ważnym kryterium jest triangulacja danych, czyli łączenie wielu typów informacji: śladów fizycznych ze zdarzenia, zachowań ofiary, decyzji sprawcy, elementów psychogeografii oraz wiedzy o dynamice przestępstw danego typu. Triangulacja zwiększa trafność kliniczną i pozwala minimalizować ryzyko błędów poznawczych, które mogłyby wyniknąć z oparcia się na jednym rodzaju danych. W profilowaniu klinicznym, podobnie jak w historii czy analizie przypadków medycznych, to właśnie wieloźródłowość informacji stanowi fundament trafności wniosków.
Podsumowując, profilowanie kliniczne spełnia kryteria naukowości właściwe dla badań idiograficznych: opiera się na transparentnej procedurze, korzysta z teorii psychologicznych, podlega ocenie intersubiektywnej, dopuszcza falsyfikację hipotez oraz wykorzystuje triangulację danych. Rozumienie tych odmiennych, lecz równorzędnych wobec nomotetycznych kryteriów naukowości jest kluczowe dla rzetelnej oceny metody profilowania klinicznego i jej miejsca w naukach o zachowaniu człowieka.
9. WKŁAD W ROZWÓJ DYSCYPLINY I KIERUNKI DALSZYCH BADAŃ
W nauce drogą do rozwoju jest zarówno ocena dorobku innych, jak i tworzenie własnych propozycji teoretycznych i praktycznych. Analiza krytyczna jest konieczna, lecz nie zastąpi empirycznego wkładu w rozwój wiedzy. Dlatego proponuję, aby zamiast ograniczać dyskusję do aspektów teoretycznych, powołać interdyscyplinarny zespół badawczy, najlepiej w Prokuraturze Krajowej, który przeanalizuje profile sporządzane według różnych szkół i metod, osobno profile spraw w pełni wyjaśnionych i zakończonych, osobno tych odłożonych do archiwum. Pozwoliłoby to na ocenę skuteczności, porównanie podejść oraz wypracowanie standardu diagnozy profilerskiej i oceny wartości użytkowej profili. Taki projekt stanowiłby rzeczywisty krok naprzód w dyskusji o profilowaniu nieznanych sprawców i przyczyniłby się do rozwoju dyscypliny jako całości.
ZAKOŃCZENIE
Profilowanie kliniczne, w moim ujęciu, nie jest systemem zamkniętym, lecz rozwijającą się koncepcją psychologiczną. Łączy wiedzę teoretyczną z praktyką śledczą, zapewnia uporządkowaną strukturę myślenia i umożliwia analizę aktywności sprawcy w sposób odpowiedzialny, merytoryczny i osadzony w danych. Zarzuty metodologiczne traktuję jako impuls do dalszego doprecyzowywania i rozwijania metody, nie zaś jako podważenie jej fundamentów teoretycznych.
Autorka: Urszula Cur

