Psychologia królową nauk – postuluje profilerka

„Sonda,” to wierna czytelniczka i rozmówczyni „Profilerki” – od ponad dwóch dekad, towarzyszy mi w odkrywaniu głębi psychologicznych zagadnień. Choć pozostaje anonimowa, jej obecność nadaje rozmowie wyjątkową dynamikę, pozwalając spojrzeć na psychologię z różnych perspektyw. Tym razem nasza rozmowa koncentruje się na tematyce związanej z naukowymi fundamentami psychologii, jej misją i wyzwaniami współczesności, szczególnie wobec uproszczeń w pop psychologii.


Urszula Cur, psycholog, profilerka: Psychologia jest fascynującą nauką, która zajmuje kluczowe miejsce w moim życiu. Nazywam ją czasem „królową nauk”, choć tradycyjnie ten tytuł przysługuje matematyce. Psychologia ma fundamentalne znaczenie dla jakości naszego życia. Co sądzisz o tym stwierdzeniu?

„Sonda”: To interesująca perspektywa. Można powiedzieć, że psychologia rzeczywiście pełni kluczową rolę w naszym codziennym funkcjonowaniu.

Profilerka: Otóż to, poprzez badanie ludzkich zachowań i procesów umysłowych, psychologia dąży do czegoś więcej niż tylko do teoretycznej wiedzy – jej celem jest poprawa jakości życia.

„Sonda”: To podkreśla jej praktyczny wymiar?

Profilerka: Absolutnie. Niedawno zmarły Philip Zimbardo, którego eksperyment więzienny jest szeroko znany, podzielił cele psychologii na cztery kluczowe etapy: opis, wyjaśnienie, przewidywanie i kontrolę zachowań. Każdy z tych etapów przybliża nas do pełniejszego zrozumienia ludzkiej natury.

„Sonda”: Rozwiń, dlaczego opis zachowań jest tak istotnym krokiem?

Profilerka: Opis zachowań i procesów psychicznych to fundament psychologii. To dzięki systematycznym obserwacjom możemy tworzyć katalogi zachowań, które stają się podstawą do dalszych analiz. Bez tego etapu trudno byłoby przejść do wyjaśniania przyczyn. Ale opis to tylko początek – wyjaśnienie mechanizmów leżących u podstaw zachowań to kolejny kluczowy krok.

„Sonda”: Jak sądzisz, co sprawia, że ten etap jest równie ważny?

Profilerka: Wyjaśnianie zachowań pozwala nam zrozumieć, dlaczego ludzie reagują w określony sposób. To właśnie na tym etapie rozwijane są teorie i modele wyjaśniające wpływ różnych czynników na ludzkie działanie. Taka wiedza jest nieoceniona w przewidywaniu przyszłych reakcji, co jest trzecim celem psychologii.

„Sonda”: Jakie zastosowania tego etapu widzisz w praktyce?

Profilerka: Przewidywanie zachowań ma ogromne znaczenie w wielu obszarach – od terapii psychologicznej po planowanie działań edukacyjnych. Jeśli wiemy, co wywołuje określone reakcje, możemy opracowywać strategie zapobiegania negatywnym zjawiskom. Ale przewidywanie to jeszcze nie wszystko. Ostatni etap, czyli wpływ i kontrola zachowań, daje psychologom narzędzia do promowania pozytywnych zmian.

„Sonda”: Jak oceniasz skuteczność tego etapu w kontekście współczesnej psychologii?

Profilerka: To etap kluczowy, ale też najtrudniejszy. Kontrolowanie i wpływanie na zachowania ludzi wymaga ogromnej odpowiedzialności, zwłaszcza gdy mówimy o redukcji recydywy przestępczej czy leczeniu zaburzeń psychicznych. Jednak, jak pewnie wiesz, psychologia spotyka się z wyzwaniem w postaci publicznej percepcji, szczególnie w zestawieniu z pop psychologią.

„Sonda”: Jakie są, twoim zdaniem, największe różnice między naukową psychologią a pop psychologią?

Profilerka: Różnice są zasadnicze. Psychologia naukowa opiera się na empirycznych metodach, rygorystycznych badaniach i publikacjach w recenzowanych czasopismach. Z kolei pop psychologia często opiera się na anegdotach i uproszczonych stwierdzeniach, które przyciągają szeroką publiczność. Jest bardziej przystępna, ale niestety mniej wiarygodna.

„Sonda”: Dlaczego, twoim zdaniem, pop psychologia jest tak popularna?

Profilerka: Bo używa prostego, przystępnego języka, który trafia do szerokiej publiczności. Promuje porady na życie codzienne, które choć bywają inspirujące, często są uproszczone. To ma swoje plusy – zachęca do otwartych rozmów o zdrowiu psychicznym i redukuje stygmatyzację. Ale wady są również istotne: uproszczone podejście może prowadzić do błędnych wniosków.

„Sonda”: Dobrze rozumiem, uważasz, że pop psychologia może w jakiś sposób szkodzić?

Profilerka: Zdecydowanie tak. Oferowanie uniwersalnych rozwiązań na skomplikowane problemy prowadzi do nierealistycznych oczekiwań. Ludzie często myślą, że dzięki prostym poradom zmienią swoje życie, a kiedy to nie następuje, czują się rozczarowani. Nie zapominajmy też, że autorzy pop psychologii nie zawsze mają wykształcenie psychologiczne, co prowadzi do szerzenia mitów.

„Sonda”: Jak myślisz, jak można poprawić tą sytuację?

Profilerka: Kluczem jest edukacja. Trzeba szerzyć świadomość różnic między psychologią naukową a pop psychologią. Warto pokazywać, że naukowa psychologia, mimo że mniej przystępna, zapewnia skuteczniejsze i bardziej rzetelne metody wsparcia. To zadanie dla nas, psychologów i badaczy – uczyć i prowadzić dialog z szeroką publicznością.

„Sonda”: Jak rozpoznawać, że książka, podcast jest pop psychologią, a nie naukową psychologią?

Profilerka: Książki i podcasty pop psychologiczne oferują proste, uniwersalne porady na skomplikowane problemy. Sugerują, że istnieją szybkie sposoby na zmianę życia lub poprawę samopoczucia bez uwzględnienia kontekstu indywidualnego.

„Sonda”: A czy profilowanie sprawców ma coś wspólnego z pop psychologią?

Profilerka: Nie. Profilowanie, tak jak diagnozowanie, jest oparte na obserwacji, eksperymentach, badaniach, danych empirycznych, teoriach naukowych oraz analizie przypadków, co sprawia, że należy do sfery naukowej psychologii stosowanej. Jednakże, w kulturze popularnej często dochodzi do uproszczeń w przedstawianiu profilowania, co może prowadzić do błędnych przekonań. Serialowe i filmowe wersje profilowania często wzbudzają wrażenie, że jest to prosta, niemal intuicyjna umiejętność czytania umysłów przestępców. W rzeczywistości profesjonalne profilowanie jest skomplikowane, wymaga specjalistycznego wykształcenia, doświadczenia oraz stosowania wypracowanych metod badawczych.

„Sonda”: Jeśli więc profilowanie jest omawiane w popularnych książkach lub programach, które upraszczają ten proces i bazują na spekulacjach zamiast dowodach naukowych, można powiedzieć, że taka wersja profilowania wkracza w obszar pop psychologii?

Profilerka: W profesjonalnym ujęciu profilowanie jest solidnie zakorzenione w naukowej psychologii, psychopatologii, kryminalistyce, medycynie sądowej, kryminologii oraz badaniach nad ludzkim zachowaniem. Profilowanie pokazywane w filmach lub książkach to często jakieś magiczne umiejętności czytania umysłów przestępców, gdzie profiler chodzi po miejscach zbrodni, niejako rozmawia z mordercą i wysnuwa szereg nieuprawnionych wniosków. Widzom może się podobać taki pojedynek złego przestępcy i dobrej profilerki, ale w rzeczywistości profilowania to analizowania dostępnych informacji i diagnozowanie – żmudna praca nie mająca nic wspólnego z magią.


Przewijanie do góry